-To, co się dzieje, jest po prostu smutne. Rodzice chorych dzieci, które budzą się z bólem w środku nocy, nie mogą wykupić leków, bo żadna apteka w Augustowie nie jest czynna po 22:00. Kiedyś były całodobowe. Czy naprawdę nie da się znaleźć pieniędzy, żeby chociaż jedna apteka była otwarta całą dobę? Naprawdę aż tak źle wygląda budżet powiatu? -skarży się jedna z naszych Czytelniczek.
Problem z dyżurami aptek dotyka całą Polskę, a to dlatego, że zmieniło się prawo farmaceutyczne, związane właśnie z dyżurowaniem aptek.
-Został uszczegółowiony artykuł traktujący o dyżurach aptek. Zmiana nastąpiła na skutek rozmów pomiędzy Związkiem Powiatów Polskich, a Narodowym Funduszem Zdrowia. Rozmowy toczyły się później bez udziału środowiska aptekarskiego -mówi Jarosław Mateuszuk, wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Białymstoku.
Zgodnie z nowymi przepisami, dyżur apteczny to dwie nieprzerwane godziny pomiędzy 19:00 a 23:00, np. 19:00–21:00, 20:00–22:00 lub 21:00–23:00 w tygodniu i cztery godziny nieprzerwane między 10:00 a 18.00 w święta i dni zaznaczone w kalendarzu na czerwono.
Decyzję o konkretnych godzinach dyżuru podejmuje zarząd powiatu.
Możliwość wydłużenia dyżurów
Prawo umożliwia wydłużenie godzin dyżuru, szczególnie w sezonie turystycznym. Na przykład w lipcu i sierpniu, w miejscowościach turystycznych takich jak Augustów, apteki mogłyby pracować dłużej, nawet do godziny 23:00. Taka decyzja należy do zarządu powiatu, jednak za każdą dodatkową godzinę obowiązuje stawka identyczna, jak ta, którą wypłaca NFZ. Koszt ten pokrywa starostwo.
-Nie widzę powodu, by apteki nie mogły funkcjonować dłużej w sezonie letnim, skoro pojawia się potrzeba, a potrzebne na to fundusze są nie aż tak wysokie. Kwota wynosiłaby rzędu 9.000 zł za dwa miesiące letnie -dodaje Jarosław Mateuszuk.
Warto dodać, że zmieniły się warunki, jakie apteki muszą spełnić żeby pełnić dyżur. Jednym z nich jest posiadanie przez aptekę pełnego asortymentu, w tym również środków odurzających i psychotropowych. W przeciwnym wypadku apteka może zostać wykluczona z dyżuru. Apteka, która chce brać udział w systemie dyżurów, nie może mieć na swoim koncie decyzji administracyjnych (np. pokontrolnych) dotyczących uchybień w ciągu ostatnich trzech lat. Musi także spełniać wymóg odpowiedniej liczby personelu. Weryfikacją możliwości organizacyjnych aptek zajmuje się wojewódzki inspektor farmaceutyczny. Opiera się on na rejestrach, jednak dane te nie zawsze uwzględniają urlopy, zwolnienia lekarskie czy inne nieobecności personelu. To powoduje, że rzeczywisty stan kadrowy aptek może być inny niż w dokumentach.
-Ostatecznie wszystko sprowadza się do pieniędzy. Jeśli powiat wygospodaruje środki, dyżury mogą być dłuższe i dostępniejsze dla pacjentów – podsumowuje wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej.
Napisz komentarz
Komentarze