Na rzece Netcie doszło do przerażającego incydentu. Na tafli wody dryfowało ciało kobiety, zwrócone twarzą do wody. Z początku myślano, że jest to topielec, jednak kobieta zaczęła wykazywać oznaki życia. Woda o tej porze roku ma niską temperaturę i człowiek nie jest w stanie wytrzymać w niej przez długi czas bez wychłodzenia organizmu, więc nie wiadomo, jak by się to skończyło, gdyby nie lokalny przedsiębiorca, który uratował kobietę. Podpłynął on do niej łódką, a następnie udało mu się dopłynąć z nią do brzegu. Dopiero po przyjeździe służb ratunkowych udało się wyciągnąć kobietę z wody. Kobieta po akcji ratunkowej odzyskała oddech, a następnie przytomność. Na razie nieznane są okoliczności tego zdarzenia.

Napisz komentarz
Komentarze